Dobra, żeby wyjaśnić pewne rzeczy podaję opis ficka:
Akcja ficka zaczyna się około 80 roku Czwartej Ery w Tamriel. Rządy Martina I w Mieście Cesarskim dobiegają końca wraz z życiem władcy. Zdołał on jednak wyprawić trzy krucjaty celem wyniszczenia swoich wrogów i reszt Wrót Otchłani w całym Tamriel. Ale mieszkańców Argonii obchodzi to tak bardzo, jak obchodziło to przed nastaniem Czwartej Ery - nic.
Dunmerowie ciągle atakowali Mokradła, rozdrapując stare rany sprzed kilkuset lat, i, jakby nic się nie zmieniło, jaszczuroludzie bronili się na swoim terytorium. Nie dowiedziała się większa część mieszkańców Mokradeł o tym, że w ogóle Daedry zaatakowały Cyrodill, wyłączając tych, którzy zostali wywiezieni w głąb Morrowind oraz Argonian mieszkających bezpośrednio przy oraz w innych prowincjach, w których obieg informacji był szybszy i skuteczniejszy.
Martin I podjął próby polepszenia standardów życia mieszkańców Argonii, szczególnie na terenach graniczących z Cyrodill, i po kilkunastu latach starań widać efekty - część Argonian z owych okolic zaczęła budować, ubierać się, czy nawet żyć na styl wiejski z centrum Tamriel, najłatwiejszy do przystosowania w tych pełnych drewna terenach. Mimo to większość owych starań została albo rozkradziona przez bandytów spoza Mokradeł, albo najzwyczajniej w świecie zmarnowana bądź zignorowana. Największymi ośrodkami powtórnej kolonizacji stały się założone przez Cesarstwo dawne 'miasta' w Gideon i Stormhold, gdzie próbowano nawet forsować miejski styl życia, który to jednak nie przyjął się pośród Argonian, preferujących życie ciche i wolne od miejskiego zgiełku.
Cyrodill nie uczynił jednak nic celem pomocy Argonianinom ciągle wywożonym przez Dunmerów z północy, które to jednak nagle zmalały z powodów nieznanych ani Dunmerom, ani ludziom z głębi Cesarstwa. Nawet i rdzennym Argonianom pozostało tylko domyślanie się, czemu i jak Dunmerowie zaczęli się wycofywać.
Konkretnie akcja ficka dzieje się w bliżej nieokreślonym miejscu, gdzieś na północny zachód od Stormhold. Od (zresztą nieustalonej) granicy z Cyrodill dzieli to miejsce jakieś piętnaście kilometrów, a samo miejsce jest położone u podnóża Gór Velotha. Rekolonizacja z Cyrodill dotknęła i to miejsce, kiedyś nawet zabłąkała się tutaj grupa Ciemnych Elfów szukająca niewolników (która zresztą znalazła dwukrotnie większą grupę uzbrojonych jaszczuroludzi). Naprawdę niewiele się tu działo w ciągu ostatnich kilkuset lat, wyłączając kilkukrotne dziesiątkowanie wsi przez Dunmerów w odwecie za 'ich' Knahateńską Grypę.
¶ Known people
¶ Requests, trades and gifts
¶ Contact me / IMs
¶ Jak ze mną rozmawiać
¶ Annie's Den








sie naczekałeś xD
--
Got nie pójdzie do sklepu po mleko, bo jest to zajecie dla smiertelnikow.
--
You can't keep a good penis down.
[link] Why is this so funny to me?
--
Back and ready to take over the WORLD!
--
Look before you leap, but having leapt never look back...
--
Natur is Zukunft.
Kick your modem today.
--
Natur is Zukunft.
Kick your modem today.
--
and I am singing nanana
mwahaha >D
--
and I am singing nanana
Previous Page12345...Next Page